Nauka czytania a trudności

W tym artykule przyjrzymy się bliżej uczniom, którzy nie otrzymali w porę takiej pomocy i to, co do tej pory określaliśmy jako ryzyko dysleksji,  teraz będziemy nazywać  dysleksją rozwojową.
Poniżej przedstawię zakres specyficznych trudności  w uczeniu się oraz zasady postępowania dydaktycznego z dzieckiem z dysleksją.
Jak można rozpoznać te problemy u swojego dziecka?

  • U dziecka w wieku przedszkolnym brakiem gotowości do czytania i pisania. Pojawia się tu tzw. ryzyko dysleksji. Dzieci te w tym momencie powinny być objęte fachową pomocą, w postaci terapii pedagogicznej .
  • U dziecka 6-letniego ujawniają się izolowane trudności w czytaniu. Tu również istnieje duże ryzyko dysleksji. Rodzice tych dzieci powinni zgodzić się na tzw. odroczenie obowiązku szkolnego.
  • W klasach I-III pojawiają się poważne trudności w czytaniu i pisaniu, które określa się mianem dysleksji rozwojowej. Dzieci powinny być objęte terapią pedagogiczną na terenie swojej szkoły.
  • U dzieci starszych – od IV klasy – pojawiają się uogólnione trudności w nauce w zakresie niemal wszystkich przedmiotów. W dalszym ciągu mamy do czynienia z dysleksją rozwojową. Jeśli na tym etapie nie pomożemy skutecznie dziecku, mogą pojawić się zaburzenia wtórne, tzw. skutki psychologiczne, czyli:

* dysfunkcje emocjonalne lub zaburzenia nerwicowe, które często prowadzą do neurotyzmu,
* zaburzenia motywacyjne.

Kształtowanie pozytywnej motywacji uczenia się wymaga od rodziców i nauczycieli dokładnej znajomości zdolności, zainteresowań, zamiłowań dziecka, ale również jego braków, ograniczeń i niemożności. Taka wiedza jest niezmiernie istotna, by nie osłabić motywacji dziecka do podejmowania celowego wysiłku, gdy spotyka ono  na swej drodze pierwsze przeszkody, w jego odczuciu „nie do pokonania”. Jeśli dziecko w porę nie otrzyma pomocy, w wyniku niekorzystnych doświadczeń łatwo może dojść do zaniechania aktywności, a w skrajnych przypadkach – do poważnych zaburzeń osobowości.

Ponieważ  najbliższe otoczenie dziecka ( rodzice, rodzeństwo, koledzy, rodzina, nauczyciele) najchętniej interpretują niepowodzenia szkolne dziecka z dysleksją jako wynik lenistwa lub niższych ( niż u rówieśników)  możliwości intelektualnych, u większości dzieci, które doznają tych niepowodzeń wytwarza się poczucie zagrożenia, związane z niemożnością zaspokojenia takich potrzeb psychicznych, jak potrzeba bezpieczeństwa, akceptacji, uznania, poczucia własnej wartości.  S.Gerstmann twierdzi, że w/w potrzeby wysuwają się zdecydowanie na plan pierwszy spośród wszystkich innych potrzeb psychicznych dziecka w wieku szkolnym i że istnieje nieuchronny przymus ich zaspokojenia. Jeśli staje się to niemożliwe lub utrudnione, często pojawiają się bardzo silne reakcje gniewu lub lęku.
Reakcje te mają tendencje do uogólniania się (generalizacji). Wynikiem tego jest np. przeniesienie  lęku przed niepowodzeniami z sytuacji, która jest bezpośrednią jego przyczyną ( np. lęk przed klasówką, odpowiedzią przy tablicy, głośnym czytaniem) na osobę nauczyciela, szkołę i w konsekwencji – na wszystkie czynności i uczucia dziecka związane z nauką. Najostrzejszym wyrazem tej generalizacji lęku jest fobia szkolna.  Natomiast generalizacja reakcji agresywnych (gniewu) często prowadzi do ukształtowania się negatywnych postaw społecznych, w wyniku których ujawniają się postawy i zachowania aspołeczne czy wręcz antyspołeczne. Oczywiście one również wpływają niekorzystnie na młodego człowieka i pogłębiają jego stresy związane z sytuacją szkolną.
Pogarszanie się wyników w nauce oraz zaburzenia zachowania wywołują dalsze kary i represje, pogłębiają niezrozumienie i w końcu – potęgują proces neurotyzacji i socjopatyzacji. Utrwaleniu się niewłaściwej postawy emocjonalno – motywacyjnej sprzyja ukrywanie przejawów negatywnych reakcji emocjonalnych, umożliwiających ich właściwe odreagowanie.  Badania wyraźnie pokazały że reakcje emocjonalne o znaku ujemnym pod wpływem kary  nie zanikają, ale wręcz utrwalają się. Wynika to z faktu, że  niewłaściwa reakcja (kara) na lęk wzmaga postawę lękową i obronną, choć niekiedy może pozornie zahamować niektóre z zewnętrznych jej przejawów. Kara za przejaw gniewu nierzadko prowadzi do spotęgowania i utrwalenia się postawy agresywnej. Z pewnością każdy nauczyciel zna takie przypadki.
Wszystkie opracowania statystyczne oparte na badaniach naukowych  wyraźnie pokazują, że dzieci z niepowodzeniami szkolnymi różnią się od dobrze uczących się w następujących zakresach:

  • poziomu motywacji do nauki,
  • zaburzeń emocjonalno – uczuciowych,
  • objawów nerwicowych,
  • cech antyspołecznych

Szkoła dostarcza dziecku wiedzy w małych, odosobnionych obszarach tematycznych, w sposób najczęściej pozbawiony ciekawości a więc i emocji (dzięki której człowiek czerpie prawdziwą, niewymuszoną radość płynącą z poznawania czegoś zupełnie nowego), najczęściej w nieprzyjaznym środowisku. Rzadko kiedy dziecko może znaleźć związek tego, co poznaje, z osobistymi pytaniami, zainteresowaniem  i zaangażowaniem. Na większości zajęć w szkole nauczyciele oczekują od uczniów, że będą siedzieli cicho i spokojnie i z  należytym skupieniem przystąpią do jakiegoś intelektualnego zadania, które najczęściej pozbawione jest kontekstu społecznego i emocjonalnego.
Uczniowie, którzy mają motywację do nauki, którzy są emocjonalnie zaangażowani w tzw. przedmiot nauczania będą się uczyć, ponieważ lubią tę czynność i nie sprawia im ona żadnych trudności. Inni będą zdobywali dobre oceny, ponieważ wyraźnie wiążą konieczność dobrego wykształcenia z  osiągnięciem przyszłego sukcesu w życiu. Oni również, choć z innych powodów, przystąpią do nauki z pewnym emocjonalnym zaangażowaniem i dużą motywacją.
Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa u uczniów, którzy mają trudności w uczeniu się (wynikające np. z dysleksji). Są to osoby o dobrym poziomie intelektualnym, więc mają świadomość tego, że w wyraźny sposób odróżniają się od swoich – nawet czasami mniej inteligentnych – rówieśników. Nie odczuwają oni pozytywnych emocji wynikających z faktu pogłębiania swojej wiedzy, a ponieważ najczęściej nic im nie wychodzi, tracą motywację do podejmowania wysiłku i mimo potencjalnych możliwości intelektualnych mogą ponieść w szkole ogromną klęskę.
W naszym społeczeństwie rywalizacja i potrzeba osiągania sukcesów szkolnych jest tak powszechna, że sama szkoła staje się ogromnym źródłem ciągłego stresu dla uczniów z deficytami. Słabe wyniki w nauce dostarczają wielu negatywnych emocji, które prowadzą do poczucia stałego lęku i postrzegania sytuacji szkolnych jako zagrażających i niebezpiecznych, takich, których najlepiej unikać. Ciągły stres zmniejsza bowiem  zdolność dostrzegania i podejmowania  prób rozwiązania nawet prostych problemów.
Umiejętności poznawcze stawiane są w szkole na pierwszym miejscu, co zresztą ma swoje odzwierciedlenie również w tzw. testach inteligencji, które zorientowane są na badanie sfery językowo-matematycznej.
A przecież wszyscy doskonale wiemy, że umiejętność odtwarzania faktów oraz tzw. zdolności liniowe są przydatnymi sprawnościami, ale nie powinny stanowić najważniejszej części edukacji, gdyż nie tylko one determinują przyszły sukces i udane , spełnione życie osobiste i zawodowe. Uważam, że  znacznie większy nacisk należałoby położyć na kształcenie myślenia, postaw twórczych, umiejętności zastosowania zdobywanej wiedzy w prawdziwych, życiowych, codziennych sytuacjach.
Tymczasem, analizując rzeczywistość szkolną, nasuwa się smutny wniosek. Sytuacja i samopoczucie ucznia, który  stale doznaje niepowodzeń szkolnych jest szalenie trudna. Taki człowiek żyje w  ciągłym konflikcie i poczuciu wielkiego zagrożenia, strachu, ponieważ czuje się niedoceniany, karany za to, czemu nie może sprostać. To z kolei powoduje, że nie akceptuje go najbliższe otoczenie, więc znajduje sobie miejsce „na boku.” Oczywiście jeszcze stara się bronić przed ciągle towarzyszącym mu uczuciem napięcia, niezadowolenia dzięki wypracowaniu odpowiednich mechanizmów psychologicznych, których głównym zadaniem jest zredukowanie lęku wypływającego  z zagrożenia poczucia własnej wartości i godności osobistej.  Z tego też  powodu często przypisuje winę  za własne niepowodzenia innym, czuje krzywdę, której doznaje od wszystkich wokół a w konsekwencji – rodzi się w nim postawa ucieczki i agresji. Wyraża się ona aroganckim zachowaniem wobec kolegów, rodziców, rodzeństwa, nauczycieli, nieprzykładaniem się do obowiązków szkolnych. Próba tłumienia tych reakcji prowadzi z kolei do somatycznych objawów nerwicowych. Innym mechanizmem obronnym  może stać się  obniżenie znaczenia tych działań i przejawów ludzkiej aktywności, w których  spotyka go niepowodzenie lub porażka oraz zmniejszenie znaczenia tych osób, których akceptacji nie odczuwa.
Z powyższych rozważań  jasno wynika, że istnieje konieczność jak najwcześniejszego rozpoznawania i korygowania zaburzeń o charakterze dyslektycznym , aby nie dopuścić do wynikających z nich wtórnych zaburzeń emocji i motywacji, które znacznie trudniej poddają się skutecznej terapii, za to najczęściej wywołują trwałe nieprawidłowości w rozwoju osobowości młodego człowieka.