Opinie

Mama Zofia:
Mój synek jest zachwycony książkami Poczytam ci, mamo, co bardzo mnie cieszy. Sam bez zachęcania codziennie sięga szczególnie po część dotyczącą czytania.
Książka jest bardzo fajnie pomyślana. Początek to zadania i zabawy, które dzieci uwielbiają. W dalszej części kolejne stopnie trudności sprawiają, że dziecko za każdym razem osiąga sukces co skutkuje, że ma coraz większy apetyt na więcej.
Bardzo żałuję, iż takie podręczniki nie są stosowane w szkole.
Książki już poleciłam wielu moim znajomym. Mam nadzieję, iż będą również mile zaskoczeni jak MY.
Autorom gratuluje pomysłu, zapału i życzę kolejnych podobnych sukcesów.
MAMA Joanna: Książki zamówiłam w Wydawnictwie WYSPA (www.wyspa.edu.pl) dotarły szybko – są naprawdę świetne, moje dzieci z radością przerabiają po jednej lekcji dziennie i już widać postępy.
Pedagog Maja i rodzic Kornela:
Ja osobiście uczestniczyłam w warsztatach pani Danuty Chwastniewskiej w Lublinie i posiadam elementarz „Poczytam ci, mamo” , na którym pracował mój wtedy 5 letni synek i bardzo mu się podobało – obecnie chodzi do I klasy i z czytaniem nie ma kłopotów.
Tak więc ja jestem „fanką” metody i mówię o niej rodzicom podopiecznych uczniów gdyż pracuję w poradni.
Nauczyciel 1. klasy Małgorzata
Pracuję w pierwszej klasie. Rodzice moich wychowanków indywidualnie kupowali książeczkę ” Poczytam Ci, Mamo”, a ja na zajęciach dodatkowych realizuję podane w niej zadania. Dzieciaki mają fenomenalne osiągnięcia, A RODZICE SĄ ZACHWYCENI – książką.
Nauczyciel przedszkola:
Chciałabym się odnieść do uczuć dzieci, które pracują metodą 101 kroków. Przeżywają losy poznanych bohaterów. Cieszą się razem z damą Madą, która lata samolotem, smucą, że oset Seto stoi samiutki i z wielka ochotą i pasją „główkują”, rozwiązując zagadki na końcu każdej czytanki. Pytają z zaciekawieniem, co będzie dalej… ???
Śmiem twierdzić, że praca ta metodą sprawia po prostu przyjemność, jest wspaniałą zabawą, przeżyciem, a przy okazji wyrabia prawidłowe nawyki, niezbędne do nauki czytania oraz kształtuje wewnętrzną motywację do czytania w ogóle. Wówczas nadchodzi taki moment, że dzieci po prostu zaczynają czytać…
To tyle w telegraficznym skrócie.
Mama Magda:
Przerabiam elementarz „Poczytam ci, mamo” z córką (8 lat), jesteśmy w połowie cz.1. Patrycja ma problemy z czytaniem (literuje) przez co ma tez problem ze zrozumieniem tekstu. Muszę powiedzieć ze Patrycja bardzo chętnie siada do elementarza, powiedziała że ” ta książka mnie zaciekawiła” więc wszelkie te zadania sprawiają dla niej wielką przyjemność a nie przykry obowiązek.
Mama :
Moja 5,5 córeczka Maja jest zachwycona książką Poczytam ci mamo – Wydawnictwo Wyspa. Jeszcze nie doszłyśmy do faktycznego czytania, na razie robimy ćwiczenia z głoskami. Normalnie nie można było się naprosić, aby ćwiczyć sylaby czy głoski, nie mówiąc już o robieniu szlaczków – bardzo szybko się nudziła. Obecnie trudno Maję oderwać od ćwiczeń.

Książka jest fantastyczna, polecam.

Musze dodać jeszcze po 2 tygodniach, że nauka czytania idzie nam bardzo dobrze,  z trudem mogę oderwać ją od czytania. Chętniej czyta niż pisze, a wejście na górę sukcesu dodatkowo zachęca do dalszej pracy.

Rodzice 5 letniej Ani:
Elementarz Poczytam ci mamo jest super!
Bardzo się córce podoba . A ja muszę pochwalić Wydawnictwo Wyspa za estetykę i prostotę szaty graficznej;) Aż przyjemnie do niej zaglądać. Super jest także gra Tropimy rymy . Gorąco polecamy.
Mama Joanna: Książki bardzo nam się podobają. Bardzo fajne zadania wprowadzające do elementarza bardzo motywują dziecko do pracy. Mam nadzieję, że będziemy się systematycznie uczyć.
Monika: Zaczynamy pracować metodą 101 kroków. Książki Wydawnictwa są po prostu piękne… I ta grafika… I te sylaby z którymi moja pięcioletnia córcia do tej pory miała problem… już ładnie czyta sylaby a to dopiero początek…
Już się cieszę na prace z tymi książkami!
Mama:
Nasza praca z elementarzami Poczytam ci, mamo przynosi niesamowite rezultaty. Dziecko się bardzo cieszy, kiedy otwiera książkę.
Mama Ewa: Książeczki „Poczytam ci mamo” są cudne.
Córeczki są zachwycone książkami.
Mama Monika:
Moje dzieci, które uczą się w domu właśnie z podręczników do metody 101 kroków , bardzo lubią zadania z książeczek. Jesteśmy z mężem zachwyceni wszystkim: śmiesznymi tekstami, pięknymi ilustracjami, bogactwem i różnorodnością ćwiczeń.
I przerażeni tym, że jednak masowa edukacja nie stawia na takie walory – podręczniki w szkołach i przedszkolach są często po prostu kiepskie pod każdym względem….
Naprawdę byłoby wspaniale, gdyby te książki stały się powszechne – tego Autorom pomysłu życzę 🙂
Innym rodzicom podaję adres: www.wyspa.edu.pl
Mama bliźniaków Barbara :
Warto szeroko reklamować metodę 101 kroków i książki – odczuwam wielką przyjemność ucząc dzieci z tak pięknie wydanych materiałów 🙂 I mądrych, a to obecnie nie jest powszechne niestety.
Mama 5 letniej córki Natalia:
Chciałabym podzielić się z Państwem moją opinią na temat zestawu do metody 101 kroków- elementarza, kaligrafii i przewodnika.

Zakupiłam ten zestaw do pracy z moim dzieckiem. Nie tylko jest zachwycone, ale również pełne ekscytacji i uniesienia mając swoje własne książki do nauki czytania i pisania. Moja córeczka ma 5 lat i jak na razie świetnie nam razem idzie praca.

Co jednak warte zaznaczenia, nie byłoby tak, gdyby nie Przewodnik. Nie mam wykształcenia pedagogicznego a jednak podane instrukcje postępowania oraz stopniowanie trudności jest niezbędną pomocą dla takiego laika jak ja.

Popełniłabym zapewne wiele błędów, gdyby nie te wskazówki. Muszę więc zaznaczyć iż przewodnik to NIEODŁĄCZNA część elementarza i kaligrafii. A dołączona płyta jest rewelacyjna. Zabawy rytmiczne wciągnęły nie tylko moją 5-letnią córkę, ale również moja trzylatka pląsa przy nich zabawnie, ucząc się klaskać do rytmu i nie pozwalając przerwać tej zabawy.

Wprawdzie nasza praca dopiero się zaczęła, ale czuję wielką wdzięczność za powstanie tego zestawu. Jestem również pełna podziwu dla pracy jaka została włożona w jego powstanie. I mimo, iż nie jestem ekspertem uważam ten zestaw za WYJĄTKOWY i dla mnie jest on NAJLEPSZY na naszym rynku!